Witam

promocje Parking Pyrzowice Majorka last minut cheap accommodation edinburgh Forum dla kobiet pozycjonowanie Hosting uczelnie szkoły komputerowe

i hibernacją na laptopie. krzy2  26 grudnia 2008 o godz. Ah, ulubiony argument fanatyków open source — nasze oprogramowanie jest wolne, czyli nie można go porównywać z komercyjnym. Co ciekawe, 10 lat temu robiło się takie porównania rutynowo i często Linuks wychodził w nich lepiej od konkurencji. Ostatnio przestał — i pojawił się ten kuriozalny argument. Pierwszym kryterium branym pod uwagę przy ocenie programu jest jego użyteczność, czyli czy nadaje się do wykonania zadania.

się wymaga a jak się używa niekomercyjnego linuxa to się wymaga od Siebie jak sądzę. jakaś nowa neonazistowska logika nie tolerancji wynikającej z próby tuszowanie swoich nie doskonałości wkradała się w świat systemów operacyjnych …. Drugie dno i sprytnie zatuszowane intencje autora polegają na wpojeniu ludziom że LINUX(taki mix jeden worek ze wszystkimi unixami,bez róźnicy jaki) jest to komercyjny gigant identyczny jak Microsoft. ufoludek  26 grudnia 2008 o godz. Owszem, nie ma

dla sławy. Dodawanie obsługi kolejnego skanera i poprawianie starych bugów to zajęcia nudne i niewdzięczne. Znacznie lepiej przepisać od nowa jakić podsystem, albo dodać kolejny wodotrysk — będą newsy na stronach linuksowych, a więc sława i panienki ;-). [1] Z punktu widzenia funkcjonalności Compiz nie daje nic ponad to, czego nie dawały wcześniej pulpity wirtualne. ufoludek  26 grudnia 2008 o godz. “(…)W linuksie trzeba publikować nową wersję kernela, która będzie obsługiwała nowy

żadnego Linux Corp. ludzie soft piszą w wolnym czasie i z dobrej woli, ale z drugiej strony cały czas krzyczą “dominacja Microsoftu! Linux jest gotowy na biurka! Administracja państwowa powinna używać OpenSource!”. Ale jak już ktoś ich posłucha, spróbuje tego poużywać, zgłosi problemy albo listę powodów, dla których jego zdaniem się nie nadaje, to Linuksiarze uderzają w nutę “ale nie możesz od nas niczego wymagać, bo my to niekomercyjnie”. No sorry, ale trzeba by się

użytkowników, linuks pozostanie na zawsze systemem niszowym, dla wybrańców, bez większego biznesowego wsparcia. zamiast witać ludzi, którzy sobie z linuksem nie radzą radami typu “skoro jesteś leniem lub idiotą to zostaw linuksa w spokoju i idź się wypłacz billowi w rękaw”, nie warto jednak zachęcić np. “poszukaj odpowiedzi tutaj (forum, lista dyskusyjna, witryna, byle nie google), a jeżeli nie znajdziesz opisz swój kłopot tu (forum, lista) i może ktoś poczciwy tobie pomoże”.

monopoliście i zamiast iść mądrą drogą, od lat gonią za windowsem. ja osobiście jestem przeciwny marnowaniu sił i czasu przez inteligentnych ludzi na kde4/compiz i inne wodotryski, podczas gdy obsługa podstawowego dziś sprzętu jakim są wspomniane kamery internetowe, skanery, także popularne dziś urządzenia wielofunkcyjne, niektóre karty graficzne, niektóre popularne chipsety (jak nforce4 przez który dziś cierpię) i inne w linuksie leży i kwiczy. uważam - nie, twierdzę, że zbyt wielu ludzi związanych

w branży producenckiej, a społeczność nie może wiecznie protestować przeciwko zamkniętemu oprogramowaniu, zachowując się czasami jak niektórzy politycy polskiej prawicy wrzeszczący że jakiekolwiek układanie się z czerwonymi czy niemiaszkami to zdrada interesu Polski, tylko tak jakoś, tfu, solidarnie, zadbać o to, aby linuks nie był wciąż w tyle monopolisty. wiem, że wielu z nas chciałoby zmian, które linuksa popchną do przodu; wiem też, że tylko gartska ludzi (nie oszukujmy się) ma dziś istotny

monopoliście i zamiast iść mądrą drogą, od lat gonią za windowsem. ja osobiście jestem przeciwny marnowaniu sił i czasu przez inteligentnych ludzi na kde4/compiz i inne wodotryski, podczas gdy obsługa podstawowego dziś sprzętu jakim są wspomniane kamery internetowe, skanery, także popularne dziś urządzenia wielofunkcyjne, niektóre karty graficzne, niektóre popularne chipsety (jak nforce4 przez który dziś cierpię) i inne w linuksie leży i kwiczy. uważam - nie, twierdzę, że zbyt wielu ludzi związanych